Dlaczego mówienie o swoich potrzebach jest czasami jak skok z bungee i jak sobie z tym radzić.

Dlaczego mówienie o swoich potrzebach jest jak skok z bungee

Kobiety w zdecydowanej większości nie mówią o swoich potrzebach…

 

Boimy się konfrontacji lub KONFLIKTU.

Obawiamy się REAKCJI drugiej strony.

Myślimy, że będziemy OCENIANE.

Stawiamy POTRZEBY innych ponad swoimi.

WSTYDZIMY się.

Nie chcemy być uznane za SŁABE, zbyt wrażliwe. 

Mamy rózne powody, które naszym zdaniem, usprawiedliwiają oddanie głosu, KONTROLI czy decyzji innym.

 

Jaki jest Twój powód do stawiania siebie na DRUGIM MIEJSCU?

 

Wiem jak czasami jest trudno powiedzieć, co czujesz albo czego potrzebujesz.

Dużego wysiłku wymaga przełamanie się i ZADBANIE o siebie. Zwłaszcza, jeśli jest to w sprzeczności z „interesem” pozostałych członków rodziny, bliskich znajomych czy grupy, w której jesteś.  

Ale wiem również, że to zaniedbywanie siebie i swoich potrzeb w dłuższym czasie albo kończy się DEPRESJĄ czy stanami lękowymi albo wręcz potrzeby te zaczynają w Tobie tak mocno kipieć, że WYBUCHASZ i wtedy wszyscy zastanawiają się „O co jej chodzi…?!?”.

 

Większość moich klientek, w jakimś stopniu nie wyraża siebie. Niezależnie od tego jak silne, zaradne, doświadczone i odnoszące sukcesy są to kobiety.

Czy Ty też należysz do tej grupy kobiet? Jeśli tak, to czytaj dalej.

 

Powody, dla których prawdopodobnie nie wyrażasz siebie/swoich potrzeb są różne, ale czy zastanawiałaś się kiedyś a wręcz czy weryfikowałaś, czy są one PRAWDZIWE. Czy też może są wytworem Twojego umysłu?

Na przykład, jeśli nie wyrażasz siebie, bo boisz się konfrontacji czy konfliktu, czy NA PEWNO WIESZ, że powiedzenie o Twojej potrzebie, która będzie niegodna z potrzebą Twojego rozmówcy do takiego konfliktu lub konfrontacji doprowadzi?

Masz na to dowód? Ile razy tak się zdarzyło? Albo ile razy tak się skończyła rozmowa z tą KONKRETNĄ OSOBĄ?

Może obawiasz się, że Twoje potrzeby zostaną wyśmiane? Kiedy ostatnio ktoś wyśmiał Twoje potrzeby? Czy była to ta sama osoba? A może chodzi Ci o sytuację z dzieciństwa, która jest bardzo podobna do obecnej? Czy fakt, że wtedy jako 7 latka zostałaś wyśmiana przez któregoś z rodziców, siostrę, brata czy koleżankę oznacza, że teraz również zostaniesz wyśmiana?

 

Oczywiście nie mówię tu o ekstremalnych przypadkach kobiet, nad którymi znęcają się psychicznie ich partnerzy lub kobiet mobingowanych w pracy. To są sytuacje, które wymagają odrębnej uwagi i pomocy.

 

Wiem kto z reguły czyta moje posty. 🙂 Jesteś kobietą inteligentną, rozwijasz się, całe życie idziesz do przodu. Jesteś niezależna i wiesz czego Ci trzeba w życiu, z reguły po to sięgasz i odnosisz sukcesy.

A jednak…wyrażanie swoich potrzeb jest dla Ciebie czasami a może i często jak SKOK Z BUNGEE. Zgadzasz się?

 

Zadaję Ci te wszystkie pytania, żeby uzmysłowić Ci, że często nie wyrażasz siebie i swoich potrzeb DECYDUJĄC się tak robić w oparciu o założenia, które robisz sama w głowie.

Założenia te najczęściej są bez pokrycia. Czasem oparte są na jakimś doświadczeniu, ale w zupełnie innych okolicznościach lub z zupełnie inną osobą.

Twój umysł interpretuje rzeczywistość w oparciu o PRZESZŁOŚĆ, w oparciu o Twoje doświadczenia i przekonania. Oddaje Ci w związku z tym niedźwiedzią przysługę.

 

Jeśli chcesz w końcu CZUĆ SIĘ BEZPIECZNIE wyrażając swoje potrzeby, mam dla Ciebie propozycję.

 

Przez następne kilka tygodniu, powiedzmy przez 3, za każdym razem, kiedy będziesz wstydziła się, obawiała lub chciała powstrzymać przed wyrażeniem swojej potrzeby:

  • zapisz swoje emocje i myśli PRZED wyrażeniem swojej potrzeby,
  • „zamknij oczy i skocz” – powiedz TO,
  • zapisz sobie jak zareagowała druga osoba i jak Ty się z tym czułaś PO.

 

Zacznij od DROBNYCH KWESTII.

Zwykłych codziennych rozmów w domu, z najbliższymi.

 

Stopniowo, jak będziesz czuła się coraz pewniej, przechodź do rzeczy WIĘKSZEJ WAGI, zacznij komunikować swoje potrzeby w pracy. Ale nie spiesz się. Najważniejsze, żebyś czuła się z tym bezpiecznie i pewnie.

Jestem przekonana, że powyższe ćwiczenie uświadomi Ci jak bardzo Twoje myśli i emocje PRZED nie pokrywają się z tym co się tak naprawdę wydarzy, jeśli zakomunikujesz swoje potrzeby.

 

Trzymam kciuki za konsekwencję, bo tylko ona prowadzi do zmiany na stałe! 🙂

 

Z czasem zmienisz nawyk ukrywania swoich potrzeb w nawyk ich otwartego komunikowania i będziesz się CZUŁA z tym KOMFOTOWO.

 

A jeśli:

  • potrzebujesz wsparcia w procesie odkrywania TWOJEJ WEWNETRZNEJ SIŁY i PEWNOŚCI SIEBIE, oraz
  • pracy z Twoim piątym centrum energetycznym (tzw. czakra gardła), bo z nim związane jest wyrażanie siebie,

napisz do mnie, umówimy się na SESJĘ ON-LINE.

Zobacz także

Uważasz ten tekst za wartościowy?

Share on facebook
Udostępnij
Share on email
Udostępnij

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER